W końcu. Odpowiedź DC Comics na Avengersów. Najwięksi bohaterowie z tego drugiego  najlepszego uniwersum łączą siły by przeciwstawić się wspólnemu wrogowi z… kosmosu. I to jest chyba największy problem jaki mam z tym filmem. Poza kilkoma dodatkowymi sprawami, które mi nie pasują. Ale nie wszystko było takie złe!

Akcja rozgrywa się niedługo po wydarzeniach znanych nam z Batman v Superman. Ten drugi zginął, więc oczywiście musi pojawić się wielki villain, który będzie chciał zniszczyć ziemię. Targany wyrzutami sumienia Batman zbiera ekipę, która stawi czoła Steppenwolfowi, który zbiera magiczne pudełka by zniszczyć świat. Oprócz Batmana, mamy Wonder Woman, Aquamana, Flasha i Cyborga.

Początek filmu to krótki wstęp do każdej postaci, wyjaśnienie ich pochodzenia. Wszyło to całkiem zgrabnie. Każda postać coś wnosi i właśnie bohaterowie są najmocniejszą stroną tego filmu. Dodatkowo jest całkiem śmiesznie, coś co twórcy musieli podpatrzeć u Marvela i doszli do wniosku, że skoro tam się to sprawdza to u nas może też wypali. W końcu!

Co mi się nie podoba? Ben Affleck wygląda jakby nie chciało mu się grać i według najnowszych doniesień mógł być to ostatni film, w którym wcielił się w rolę Batmana. Jason Momoa jak Aquaman wygląda i zachowuje się jak Khal Drogo… i tak to zostawię. Flash jest nieporadny i zabawny, trochę podobny do Spidermana z Civil War. Cyborg jest najbardziej nijaki, ale nie mam się do czego przyczepić, a Wonder Woman dalej trzyma poziom. No i Superman (spojler, pojawia się w tym filmie!), ale w ogólnie nie kupuję tej całej historii.

Nie podobał mi się główny przeciwnik. Jest śmieszny, w ogóle nie straszy i pokonanie go nie wymaga jakichś wielkich poświęceń i wielkiej pracy zespołowej. Nie podoba mi się tłumaczenie niektórych rzeczy widzowi, jakby nie mógł sam dojść do tego. „To jest lasso Hestii, dzięki niemu musisz mówić prawdę!”. Serio, takie wyjaśnienia to są dobre dla 8-latków, a nie świadomych widzów.

Nie było tragedii, ale też jest wiele do poprawy. Są dwie sceny po napisach więc jak już się wybierzecie do kina do zostańcie do końca. Będzie druga część i mam nadzieję, że będzie trochę lepsza, przede wszystkim ze względu na rodzaj przeciwników z jakimi przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Ode mnie jest to 5 w 10-stopniowej skali.