Nie wiem czy też tak macie, ale o złych filmach pisze czy też opowiada się dużo prościej niż o tych udanych. Problem w tym, że nikt na te złe filmy nie chce chodzić by po prostu nie marnować pieniędzy. Od tego właśnie macie mnie, żebym ostrzegał was przed tym co złe i niewarte zobaczenia. Jest to oczywiście bardzo subiektywny ranking i znajdują się w nim zaledwie te pozycje, które widziałem na własne oczy. Więc jeśli brakuje tutaj czegoś co widziałeś i nie możesz odwidzieć, śmiało daj o tym znać w komentarzach. Zaczynamy (linki do poszczególnych recenzji po kliknięciu na tytuł danej produkcji).

Numer 5 – Mother!

Film, który jest podobno jedną wielką alegorią. Problem w tym, że w ogóle go nie zrozumiałem. Znam ludzi, którzy są nim zachwyceni, znam też takich, którzy nie rozumieją fenomenu. I ja należę do tej drugiej grupy. Niektóre sceny wręcz skłaniały do wyjścia z sali kinowej. Tak źle było. A szkoda, bo reżyser udowodnił już, że dobre filmy potrafi robić.

Numer 4 – Szatan kazał tańczyć

Mój ranking nie jest podzielony na filmy zagraniczne i polskie. Ktoś mógłby pomyśleć, że jestem uprzedzony do rodzimego kina. Nic z tych rzeczy. Było mnóstwo dobrych, krajowych produkcji w tym roku, ale nie zabrakło również tych złych. I właśnie tegoroczny film Katarzyny Rosłaniec do nich należy. Miał być kontrowersyjny. Może i był, ale jeśli już taki jest to błagam, niech niesie za sobą jakieś przesłanie. A tutaj go po prostu nie ma. Zlepek scen, ni to śmiesznych, ni to dramatycznych.

Numer 3 – Pakt krwi

Nicolas Cage już chyba  w niczym dobrym nie zagra w swojej karierze. Pakt krwi miał naprawdę niezłą obsadę, ale historia, dialogi i przede wszystkim efekty specjalne to jakieś podrzędne kino klasy C. Taki Hit na sobotę na TVP1 i myślę, że w ciągu 2-3 lat powinniśmy to zobaczyć w telewizji publicznej.

Numer 2 – Porady na zdrady

Chodzące lokowanie produktu. Już sam pomysł głównych bohaterek był debilny, a jak do tego dołożymy dialogi jak z jakiegoś paradokumentu, drewniane aktorstwo i reklamę w co drugiej scenie to otrzymamy idealny przykład jak się nie powinno robić filmów.

Absolutny numer 1 – Botoks

Nie chce mi się nawet o nim pisać. Wszystko co musicie wiedzieć jest w recenzji, wystarczy, że klikniecie w link powyżej. Film szkodliwy społecznie, ale równocześnie jeden z najbardziej kasowych, polskich filmów tego roku. Patryk Vega wie jak robić hajs. Już w lutym Kobiety mafii, a znając tempo Papryka to uraczy nas pewnie jeszcze 2 czy też 3 nowymi produkcjami  w 2018 roku.